|
W ten urlopowy poniedziałek, 26 lipca, 15 graczy nie miało urlopu i stanęło do gry. Zwycięzcą pierwszego, jak i ostatniego turnieju został Grzegorz Pikul, który tym razem pokonał w finale Janusza Sulowskiego. „Edi” był wielkim nieobecnym poprzednich turniejów, ale na ostatni przyjechał i pomieszał szyki najlepszym. Wygrane z Danielem Karkoszką czy Maćkiem Szerszeniem pokazały jego prawdziwy potencjał. Rewelacyjnie spisał się Adam Sudoł lądując na 3 pozycji, dwukrotnie w przeciągu turnieju ulegając Januszowi Sulowskiemu. Dobry turniej grał również Damian Wowk. Wygrywając z Karoliną Stawarz oraz Kubą Jakimiakiem zapewnił sobie miejsce w finałowej 16. Jednakże nie będzie mógł zagrać w finale, podobnie jak i Kuba, także…miejsca się zwalniają dla rezerwowych- osób zaraz za pierwszą „szesnastką”. Tak więc panów: Arkadiusza Grzesika, Grzegorza Klimka, Dawida Hołodego oraz Damiana Sałka prosimy o przybycie w następny poniedziałek, 2 sierpnia, na turniej MASTERS- jest realna szansa gry! Osoby z 16, które z różnych względów nie będą mogły zagrać w MASTERSIE prosimy o informację- w ten sposób damy szansę na grę innym.
Nastąpiła modyfikacja jeśli chodzi o strój wymagany na turniej finałowy. Z powodów „pogodowych” nie ma konieczności stawiać na elegancję, oczywiście każdy kto będzie chciał wystąpić „galowo” nie będzie wyproszony z turniejuJ.
Zwycięzcą rankingu turnieju „Nie Lubię Poniedziałków” został Maciej Szerszeń, który w ten oto sposób stanie się posiadaczem kija bilardowego marki Kruger Black, oraz pamiątkowego pucharu. Aczkolwiek reszta nagród regulaminowych nie została przyznana, więc każdy ma szansę na końcowy sukces. Powodzenia i połamania szczytówek!
|